Nokia N810 Internet Tablet

Nasze przygody z N810

maja-28-2009

Test przeglądarki Tear 0.3.1-2

Dziś przedstawiamy zapowiadany test przegladarki Tear w wersji 0.3.1-2. Test został przeprowadzony i pięknie opisany przez Sprae – wielkie dzięki!. Teraz zapraszam do lektury!


Tear 0.3.1-2

Jak wiadomo jestem zapalonym fanem silnika renderującego HTML pod nazwą WebKit. Silnik ten pochodzi z projektu KDE o nazwie KHTML w którego rozwój zainwestowało Apple, tworząc fork o nazwie WebKit. Dziś rozwiązanie to wspiera wiele koncernów w tym i Nokia, która używa go w swoich rozwiązaniach opartych na Symbianie.

W historii tabletów internetowych Nokii fabrycznie wbudowane były dwa typy przeglądarek. Pierwsza była szybka, oparta na rozwiązaniach firmy Opera Software. Miała ona ciekawe funkcje, jak np. zwężanie strony do rozmiarów ekranu z zachowaniem layoutu, ale sporo do życzenia pozostawiała interpretacja kodu html.

W kolejnych wersjach Maemo, ludzie z Nokii liczyli na “doznania” internetowe takie jak na normalnym biurkowym komputerze (głównie chodziło o poprawną obsługę Google maps i Gmail). Zastosowano więc jeden z najpoprawniejszych “silników” pochodzący ze stajni Mozilli o nazwie Gecko (ten sam który stosuje się w Mozilla Firefox). Silnik ten rzeczywiście poprawił jakość interpretacji html i najnowszych standardów web, lecz jego wymagania co do wydajności (mimo starań wielu ludzi) pasują na razie bardziej do potężnych maszyn stacjonarnych niż małego tabletu. Sprawiło to, że od jakiegoś czasu społeczność projektu Maemo szuka własnych wydajniejszych rozwiązań. Katalizatorem tych zmian stał się port silnika WebKit na platformę GTK+, na której opiera się Maemo.

Jednym z pierwszych rozwiązań, była próba zastąpienia przez WebKit silnika oryginalnej przeglądarki Maemo (której też przeprowadziłem test kilka miesięcy temu). Zadanie okazało się trudne i wyniki tych zabaw nie były ani do końca funkcjonalne, ani stabilne. Wynikało to z tego, że GUI wymagało od silnika przeglądarki o wiele więcej niż tylko renderowania strony.

Jakiś czas potem niejaki Bundyo z forum itt (obecnie talk.maemo.org) zaszczycił nas własną autorską przeglądarką. Jest ona oparta o WebKit i jezyk Vala (język składniowo oparty na c# ułatwia programowanie za pomocą GObject i GTK+. Jest to język kompilowany do natywnego kodu maszynowego, lecz pośredniczy w tym język C, na który kod Vala jest tłumaczony).

Przeglądarka Tear 3.1 ma wiele ciekawych rozwiązań takich jak kinetyczne przewijanie ekranu, czy Dashboard. Dashboard to domyślna strona domowa, która zawiera 9 ostatnio odwiedzonych stron, 9 ulubionych stron i 9 najczęściej odwiedzanych stron. Podobne mechanizmy mają przeglądarki Opera i Chrome, które dla mnie są niezwykle wygodne.

Tear 3.1 możemy zainstalować na Nokii 770 (pod warunkiem posiadania systemu OS 2008HE), n800 i n810. Instrukcję instalacji można znaleźć na http://talk.maemo.org/showthread.php?t=28539 .

Aby zainstalować Tear potrzebne są 2 pakiety:

lub dostęp do repozytorium:

  • name: Qole
  • address: http://qole.org/repository
  • dist: maemo
  • components: main

Testy

Tym razem wykonałem nieco zmienione testy. Rozdzieliłem je na 2 zakresy zastosowań.

Pierwszym jest używanie tabletu przy maksymalnej wydajności procesora. Przeglądarka jest w nim ustawiona na odczytywanie wszystkich mediów (Flash, Obrazy). Odpowiada to zastosowaniom w których mamy dostęp do sieci WiFi (i prawdopodobnie gniazdka elektrycznego ;-) ). Do ustawienia wydajności procesora użyłem programu Advenced Power 0.3.6, w którym ustawiłem profil procesora na “Performance” – praca cały czas z pełną wydajnością 400 MHz.

Drugim zakresem zastosowań jest symulacja pracy poprzez połączenie przez sieć komórkową w miejscu, gdzie nie mamy dostępu do ładowarki. Wyłączyłem zatem ładowanie mediów (Flasha i obrazków) i ustawiłem profil procesora na (Powersave – praca jak najdłużej przy częstotliwości 166 MHz). Tryb ten ma też na celu zbadanie rzeczywistej wydajności silnika renderującego bez oczekiwania na załadowanie i dekompresje obrazów i animacji flash.
Dodatkowo zmierzyłem zużycie baterii przez cały cykl testowy danej przeglądarki.

Test polegał na zmierzeniu czasu od chwili zatwierdzenia adresu w przeglądarce do pełnego załadowania strony. Po tym przewijałem stronę do połowy wysokości i uruchamiałem przeglądarkę od nowa.

Na początku przeglądarki miały wyczyszczone wszelkie dane użytkownika.

  Oryginalna przeglądarka Tear 3.1-2
engadget.com 28,389/35,820 31,749/29,593
gizmodo.com 22,343/1:23,330 35,256/43,883
kapitalizm.org 7,029/5,116 8,298/2,580
maemo.org 11,307/15,826 7,906/6,789
youtube.com 9,932/17,547 13,140/13,149
blog.makezine.com Overload!*/45,009 1:08,266/23,192
sprae.jogger.pl 10,989/6,143 33,770/2,169
n810.pl 8,838/8,695 14,824/8,326

* Przeładowanie pamięci tabletu (dwuminutowe oczekiwanie na reakcje przeglądarki).

Wyniki zawarłem w formacie

  • minuta:sekunda,część ułamkowa sekundy
  • pierwszy zakres zastosowań/drugi zakres zastosowań

Wyniki wykorzystania baterii:

  • Cykl oryginalnej przeglądarki: 17%
  • Cykl przeglądarki Tear 3.1: 3,9%

Od strony użytkowej oryginalna przeglądarka nie zachwyca. Przy bogatych stronach przewijanie zawartości ekranu jest toporne i uciążliwe. Tear nie ma tego problemu. Niedoróbką Tear jest za to brak możliwości zaznaczania linków za pomocą Dpad.

Tear 3.1 mimo swoich wad i niedociągnięć to dobra przeglądarka. Jej tworzenie zadało autorowi wiele wysiłku, a nawet zwątpienia, jednak przy współpracy społeczności projekt rozwija się dalej dobrze. Polecam każdemu posiadaczowi n-ki przetestowanie.

Warunki testowe:

Program Tear 3.1-2 testowałem na tablecie Nokia N800 z systemem OS 5.2008.43-7, przy użyciu domowej sieci WiFi z internetem o przepustowości 1024/256 kbps (ISP satfilm.pl).

Łukasz “sprae” Tretyn

Umieszczone w kategorii Programy, Recenzje, Testy
stycznia-5-2009

Sprae i jego wielki test webkit-eal i microb

Ponieważ wyszła nowa wersja silnika WebKit dla natywnego interfejsu użytkownika przeglądarki w N-ce, postanowiłem głębiej zbadać sprawę jego oszałamiającej wydajności.
Początkowo zrobiłem testy dla samej zabawy, bez kasowania cache microb (oryginalny silnik Mozilli).

Oto wyniki:
Strona                  microb          WebKit
kapitalizm.org 0:06.78         0:10.92
nczas.com 0:25.62         Nie działa
youtube.com 0:24.50         0:14.51
engadget.com 0:52.26         0:25.61
gizmodo.com 1:31.00         0:45.91

Jednak by być bardziej obiektywnym i podzielić się z Wami wynikami, zmusiłem się do wykonania testów bardziej obiektywnych. Wykasowałem wszystkie dane prywatne z przeglądarki, uruchomiłem ponownie urządzenie i… zastał mnie szok!

microb          webkit
uruchmienie*            0:11,27         0:10,22
kapitalizm.org 0:07,4          0:12,53
nczas.com 0:23,65         N/A
youtube.com 0:10,93         0:16,1
engadget.com 1:02.72         0:42,58
gizmodo.com 0:47,83         0:48,23
n810.pl 0:12,53         0:8,27
planet.gnome.org 0:32,24         1:04.555

*Do załadowania oryginalnej strony startowej.

Początkowo myślałem, że coś pomyliłem, ale nie. Mogę jedynie spekulować, że przeszukiwanie katalogu cache microb tak destruktywnie wpływa na jego wydajność.

Okazuje się, że gdy się sprząta, microb potrafi całkiem wydajnie ładować strony. Pozostaje kwestia innych cech obydwu silników. Microb dorównuje WebKit w przypadku małych i prostych strukturalnie stron. W innych okolicznościach – skomplikowanych stron, dużej inności grafiki, przepełnieniu flashem – WebKit radzi sobie prawie tak dobrze jak desktop.

O ile w przypadku oryginalnego silnika często liczymy się z faktem zapełnienia pamięci, lub przejęcia całkowicie czasu procesora, o tyle w WebKit jeszcze mi się to nie zdarzyło. Jego maksymalizacja użycia zasobów przypada głównie na proces interpretacji. Wszystko to możemy doświadczyć potem w dobrym płynnym przesuwaniu palcem strony i powiększaniu bez nadmiernej zwłoki czasowej.

Cały projekt mający na celu portowanie WebKit jest jeszcze w dość wczesnej fazie i nie należy spodziewać się pełnej funkcjonalności. Nie działa wyłączenie obrazków, download, skalowanie strony wraz z ilustracjami, przystosowywanie strony do szerokości ekranu.

Mimo wszystko używam WebKit jako domyślnego silnika. Wygoda i szybkość działania przewyższają (jak dla mnie toporny) microb.

Dane poglądowe:
Nokia N800/OS 5.2008.43-7/Virtual memory: 64 MB
Sieć: 1 Mbps/Wifi 802.11g WPA2

Linki:
Projekt webkit-eal : https://garage.maemo.org/projects/webkit-eal/
Informacja dla posiadaczy webkit-eal <= 0.0.8 : http://www.internettablettalk.com/forums/showpost.php?p=254590&postcount=133
Wątek na ITT : http://www.internettablettalk.com/forums/showthread.php?t=25752

sprae

Umieszczone w kategorii Informacje, N810 How To, Rozważania, Testy
sierpnia-4-2008

HomeIP prosty lecz bardzo przydatny programik

Nie wiem jak inni, ale ja lubię wiedzieć jaki adres IP przydzielono aktualnie mojej Nce. Bywa, że konfiguruje znajomym jakiś router, korzystam z zaprzyjaźnionych sieci wifi. Czasem z czystej ciekawości sprawdzam jaki adres IP przydzieliła mi dana sieć publiczna. Lubię znać aktualny adres IP Nki. Po prostu lubię.

Dzięki HomeIP na bieżąco i bardzo prosto mogę to sprawdzać. W dowolnym miejscu pulpitu mogę umieścić przeźroczyste okienko z aktualnie używanym adresem IP i widzę w jakiej sieci jestem.

Instalacja programu jest banalnie prosta. Można wejść na stronę domową projektu, lub kliknąć tutaj i gotowe.

Włączenie lub wyłączenie apletu jest banalne: Home -> Select applets -> Display IP. Jak już pisałem aplet można umieścić w dowolnym miejscu pulpitu. Mnie się przydaje ;)

 

HomeIP

Umieszczone w kategorii Programy, Recenzje, Rozważania
lipca-31-2008

Chat a raczej Video-Chat w praktyce

Tym razem to Pdd skłonił mnie do wypróbowania Chat’a. Tej aplikacji w Nce, a nie jakiejś pokemonowej strony – to gwoli ścisłości ;)

Podszedłem do tego z dystansem. Nie wszystkie formy komunikacji mi odpowiadają. Po co korzystać z chata skoro mam Skype? Po diabła zakładać kolejne konto na gmailu? Kto korzysta z czatów video? Po co komu kamera w Nce lib pc? Pdd twierdzi, że to tylko do testów, że dobre i że wie co ja czuję. Skoro do testów, to nie pozostało mi nic innego jak tylko założyć konto w gmailu, skonfigurować Chat i testować.

Obsługa programu nie do końca jest intuicyjna. Jednak po kilku minutach można wszystko ogarnąć i ustawić tak jak się nam podoba. Nie do końca rozgryzłem wszystkie opcje i ich działanie ale nie przeszkodziło mi to w korzystaniu z programu.

 

Pora na testy.

 

Test pierwszy: Pdd na rynku we Wrocławiu – ja w domu. Od pracy odrywa mnie dziwna muzyczka. Coś gra. Ciekawe u kogo? Hmm… Aaaaa to moja Nka. Pdd na posterunku stara się ze mną skontaktować. I tak, obraz nawet nawet – widać rynek, widać zabytki i nawet samego Pdd. Jednak głos jakoś się nie mieści na łączach. Czasem przebija się szum z odgłosami tłumu. Ale rozmawiać nie można, nawet wyłączenie kamery nie pomaga. Można za to pisać i oglądać widoczki. Jestem pod wrażeniem. Problemy z dźwiękiem pewnie leżą po stronie łącza. Darmowy hot spot na rynku nie pozwala na osiąganie prędkości umożliwiających wygodne rozmowy voip :)

 

Test drugi: Pdd w domu – ja w domu. Znowu od pracy odrywa mnie muzyczka. Tym razem wiem, że to u mnie coś gra. Szybko rozplątuje słuchawki. Naciskam przycisk i z słuchawek dobiega wyraźny głos Pdd. I zaczyna się nasza wideorozmowa. Muszę przyznać, iż byłem – ba nadal jestem – pod wrażeniem. Wszystko idealnie działało. Obraz i dźwięk bez zarzutu. Obraz taki na jaki pozwalają kamerki w Nce, dźwięk bardzo dobry. Oceniam go na +4 przy czym komórki mają 5 :)

 

Jedynym mankamentem jest podgląd a raczej to jak został zrealizowany. Widzimy w lewym rogu aplikacji obraz ze swojej kamerki. Jest on odwrócony. Dziwne uczucie i ciężko się przyzwyczaić do tego. Ale po chwili nie zwracałem już na to uwagi.

 

Kamerka ma trudności z pracą na duże odległości. Nie udało mi się zobaczyć widoku z okna jaki chciał mi pokazać Pdd. No ale nie oczekujmy cudów. Jego widziałem dobrze ;)

 

Nasza rozmowa trwała godzinę. A miała trwać chwilkę. Ale im dłużej rozmawialiśmy tym bardziej wciągało. I nie było już wymówki: to tylko do testów. Udało się nam jednak poruszyć kilka zawodowych spraw – aby nie było, że się obijamy.

Podczas godzinnej wideorozmowy Nki zauważalnie rozgrzały się. Według pomiarów Pdd jego Nka miała ponad 48 stopni. Nka nie była trzymana w ręce więc tyle ciepła wydzielił procesor, pamię, bateria? Zastanawiające.

Umieszczone w kategorii Informacje, Programy, Rozważania, Testy
lipca-20-2008

Nka z Diablo a GPS odsłona II

W nawiązaniu do pytania, które zadał Fidor przeprowadziłem dzisiaj jeszcze dwa testy. Niestety z przyczyn pogodowych oba testy były przeprowadzone z zainstalowanym A-GPS. Deszcz postanowił, iż kolejny test przeprowadzę w innym terminie. A teraz do rzeczy jak mawiają tragarze :)

Na pokładzie testowej Nki rządzi Diablo oraz A-GPS. Po rozpaczliwym telefonie do Pdd przywróciłem pewne ustawienia, które same mi zjadło ;) Wyłączyłem Nkę. Włączyłem ją. Wpisałem kod dostępu, uruchomiłem Maemo Mapper.

Wybrałem GPS -> Enable Gps i zacząłem mierzyć czas. Po 17 sekundach Nka znalazła satelity i ustaliła moją pozycję. Wszedłem do pomieszczenia w którym nie ma zasięgu. Wyszedłem z niego po 5 minutach i nka w ciągu 4 sekund określiła swoją pozycję.

Zmieniłem ustawienia tak aby Nka korzystała z GPS zewnętrznego. Wiem, że startuje on 30 sekund. Najpierw wyłączyłem Nkę. Włączyłem ją, uruchomiłem Maemo Mapper, włączyłem GPS zewnętrzny. Odczekałem 30 sekund i wybrałem GPS -> Enable Gps. Po około 6 sekundach nka znalazła GPS i określiła swoją pozycję.

Dzisiaj niebo było pokryte grubymi, ciężkimi, deszczowymi chmurami. Widać iż coś zostało poprawione i Nka działa znacznie szybciej niż wcześniej. Oczywiście nie poprzestanę na tych testach i przeprowadzę analogiczne bez zainstalowanego A-GPS jeśli na to pogoda i czas pozwolą.

Zachęcam innych do testów. Może ktoś napisze program mierzący czas od momentu uruchomienia do momentu znalezienia pozycji? Tak aby wykluczyć element błędu człowieka?

Umieszczone w kategorii Testy
lipca-19-2008

Nka z Diablo a GPS

Od kilku dni intrygowało mnie pewne pytanie. Czy naprawdę po wgraniu Diablo w Nce szybciej działa gps? Dzisiaj postanowiłem przeprowadzić proste testy.

Najpierw sprawdziłem Nkę z zainstalowanym A-GPS.  Znalezienie satelitów i ustalenie pozycji to około 5 sekund. Szybko.

Odinstalowałem A-GPS. Znalezienie satelitów i ustalenie pozycji to około 6 sekund. Szybko? Szybko!

Zewnętrzny GPS i program A-GPS. Znalezienie i ustalenie pozycji 3 sekundy. Bez A-GPS – czas identyczny, no może pół sekundy więcej.

Śmiem przypuszczać, iż zainstalowanie Diablo to doskonały sposób na przyspieszenie działania GPS (znajdowania satelitów). Jak wszyscy pamiętają sukcesem było jeśli Nka znalazła satelity poniżej minuty. 30 sekund to wynik uznawano za GENIALNY, a nikogo nie dziwiło 5 minutowe oczekiwanie na określenie swojej pozycji.

Nie wiem tylko jaka zasługa w tym programu A-GPS. Ja mam go zainstalowanego, bo w niczym nie przeszkadza. A jeśli pomaga, to tym lepiej. Jeszcze raz polecam tandem Diablo + A-GPS.

Można powiedzieć, że dopiero teraz Nka pokazuje w pełni swoje możliwości. Szkoda tylko, że nie można programowo rozwiązać braku modułu GSM ;)

Umieszczone w kategorii Testy
kwietnia-5-2008

Canola2 Beta8 pierwsze wrażenia

Instalacja jak to w zwyczaju przebiegła bezproblemowo. Najpierw nowa wersja Canola2, później plugin Youtube. Pierwsze uruchomienie Canoli i co? I nie widzę znaczących zmian. Mp3 działają tak jak powinny, zachowane zostały moje ustawienia. No może odrobinę szybciej ładuje się sam program, ale to może być subiektywne odczucie.

Plugin Youtube również działa. Niestety nie jest różowo. Plików zapisanych na karcie pamięci – nie widzi. Nawet czarodziejskie formułki z postu PDD nie działają. Po oczach bije straszny komunikat tej treści: Operation not permitted – no po prostu genialnie. Trzeba walczyć dalej :)

UPDATE
Jednak później zapisane filmy działają bez problemu. Nie wiem tylko w którym miejscu są zapisywane. Bo na zewnętrznej karcie pamięci nie są zapisywane nowe dane. Hmm, jakoś trzeba to znaleźć.

UPDATE
Już wiem, gdzie są zapisywane pliki.  /media/mmc1/My downloads/youtube i po przegraniu plików z /media/mmc1/canola/youtube/videos można cieszyć się filmami zapisanymi na karcie pamięci.

Wyboru miejsca w którym zapisywane będa nasze pliki dokonujemy w panelu Settings/Internet media/My download folder i zaznaczamy Removable card dla zewnętrzej karty pamięci. Możemy wybrać jeszcze zapis na karcie wewnętrznej lub w katalogu domowym.  To coś czego nie było wcześniej. Wszysc, którzy nie skorzystali z rad PDD nie powinni mieć problemu z filmikami. Reszta powinna skopiować ręcznie zapisane pliki do odpowiedniego folderu. Lub poczekać na jakieś rozwiązanie, które podsunie PDD :) Pewnie da się to zrobić czarodziejskimi zaklęciami ;)

Minusem pluginu Youtube jest to, że nadal nie można przesunąć odtwarzania zapisanego filmu do interesującego nas momentu. Może w kolejnej odsłonie?

Umieszczone w kategorii Testy
lutego-16-2008

Zewnętrzny odbiornik GPS a N810

Aby rozwiać wszelkie spekulacje i dylematy nt. tego, czy za niezbyt zachęcające działanie GPS w nce odpowiada soft, czy może chipset, postanowiłem przeprowadzić prosty test.

Udałem się do dawno niewidzianego znajomego i pożyczyłem do testów zewnętrzny odbiornik GPS. Do testów otrzymałem urządzenie firmy Navibe model GB735

Samo urządzenie jest banalne w obsłudze. Wystarczy tylko włączyć i już. Gotowość osiąga po 40 sekundach (z zegarkiem w ręku). Taki czas potrzebny jest, do określenia jego pozycji po włączeniu, po dłuższej jego dezaktywacji. Jeśli wyłączymy i włączymy urządzenie – start następuje natychmiast. Czyli jeśli wejdziemy do budynku i wyjdziemy z niego ponowna aktywacja i zestawienie widocznych satelitów to dosłownie moment.

Zestawienie połączenia Bluetooth GPS > N810 zajmuje 15 – 25 sekund i po tym czasie można już określać swoją pozycję. Czyli jeśli mamy wcześniej włączony GPS to czas potrzebny na określenie swojej pozycji to max 25 sekund. Jeśli GPS jest wyłączony to zajmuje to nieco ponad minutę. W porównaniu do ponad 5 minut z wewnętrznym GPS to spora oszczędność.

Warto pamiętać o wspomnianym już fakcie, iż zewnętrzny GPS znacznie szybciej “łapie pozycję” po wyjściu z budynków. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż kiedy GPS znajduje się na parapecie w mieszkaniu to mogę określić swoją pozycję. Jeśli natomiast do tego celu chcę użyć nki – nie da się. Nka w tej sytuacji nie widzi nawet jednego satelity :(

Przeprowadziłem test – stojąc na 7 stopniowym mrozie, bez rękawiczek :) – i mogę stwierdzić, że wina leży po stronie chipsetu. Wiem, jest to może mało miarodajny test, gdyż sprawdziłem tylko jedno urządzenie i wykonałem 5 testów. Jednak różnica widoczna jest gołym okiem. Z zewnętrznym GPS’em wszystko działa zdecydowanie szybciej. Mogę przez pewien czas korzystać z tego GPSa więc cały czas będę przeprowadzał testy.

 

Umieszczone w kategorii Testy