Nokia N810 Internet Tablet

Nasze przygody z N810

Archive for the ‘N810 How To’ Category

maja-13-2010

Opera mobile – garść spostrzeżeń

Udało mi się zainstalować Operę mobile 10 dla maemo. Pomimo moich wcześniejszych problemów Opera już działa. Powodem dla którego nie mogłem jej zainstalować był aktywny Red Pile Mode. Po jego wyłączeniu instalacja przebiegła bezproblemowo i Opera działa.

Nie dość, że działa to działa błyskawicznie. Jest niezwykle szybka a jej obsługa jest niezwykle wygodna i intuicyjna. Choć część opcji odkryłem przez przypadek :)

Chciałbym aby w komentarzach znalazły się tricki i spostrzeżenia na temat ustawienia i używania Opery. Mogą znajdować się również pytania. Ja zacznę, jeśli można.

Obsługa:

- dwuklik sprawia, że fragment strony się powiększa lub pomniejsza
- optymalny zoom wynosi 160%
- do reszty opcji w settings można dotrzeć schodząc niżej

Nie wiem jak:

- ustawić Operę jako przeglądarkę domyślną
- jak aktywować obracanie ekranu – ustawienie opcji w settings nic nie daje.

Umieszczone w kategorii Ciekawostki, N810 How To, Ogólnie

czerwca-6-2009

Problem z mapami Google Street

Jeśli używacie (ja dość dawno tego nie robiłem) w Maemo-Mapperze map Google Street, to pewnie zauważyliście, że nie działa pobieranie map. Przy próbie pobrania nowych fragmentów mapy z Google, pojawia się komunikat “nnn maps failed to download”. Rozwiązaniem problemu jest zmiana adresu repozytorium map na:

http://mt.google.com/vt/v=w2.97&hl=en&x=%d&y=%d&zoom=%d

Rozwiązanie podaję z posta “LES..” na forum talk.maemo.org.

Umieszczone w kategorii Informacje, N810 How To
maja-16-2009

Edytor tras GPS

Ponieważ zbliża się czas wakacji i wjazdów, to chciałbym przedstawić kolejną część z serii “Jak przygotować Nokię do wakacji“. Tym razem będzie znowu GPS.

Jak wiadomo wyszukiwanie tras przejazdu na N-ce nie jest komfortowe – albo się zakupi licencję na Wayfindera, albo będzie się używać np. Maemo-Mappera, który korzysta z “silnika” Google. Jedna i druga opcja ma swoje wady. Pierwsza – wiadomo – “kasa”, druga – niewygodna, zawodzi w przypadku bardziej skomplikowanych tras, trudno edytować trasy.

Ja spróbuję teraz przedstawić sposób na prostą i dość szybką edycję tras z Google. Niestety będzie potrzebny dostęp on-line do zasobów internetowych Google, więc nie polecam jej do używania w drodze. Raczej cała edycja powinna odbywać się w zaciszu domowego ogniska ;)

Tak jak wspomniałem, bedą nam potrzebne:

  • połączenie do internetu
  • przegladarka internetowa (ew. może być na N-ce)
  • Maemo-Mapper

Żeby ułatwić sprawę, pokażę krok po kroku, na obrazkach, co należy zrobić. Przykładem niech będzie trasa Wrocław-Szczecin, którą Google proponuje pokonać zahaczając o… Berlin. Ja spróbuje wybrać trochę krótszą trasę. Ja do edycji uzyłem przegladarki na N-ce, ale proponuję jednak skorzystać ze stacjonarnego komputera gdyż praca będzie o wiele wygodniejsza.

Pierwszy krok – wchodzimy na stronę http://maps.google.pl/, klikamy na link “Pokaż trasę” i wybieramy punkt startowy i końcowy trasy:


Wybieramy trasę przejazdu

Następnie klikamy na trasę w dowolnie wybranym punkcie i wprawnym ruchem myszki zmieniamy trasę:


Edytujemy trasę przejazdu

Teraz trzeba skopiować link do trasy. W tym celu klikamy nad mapką przycisk “Link” i kopiujemy podany w okienku adres strony:


Pobieramy link do trasy

Mając skopiowany link wchodzimy na stronę http://www.gpsies.com/upload.do?uploadMode=convert. Tam wstawiamy w pole “or just enter an url” skopiowany link ze strony Google i – co bardzo ważne – uzupełniamy go na końcu o “&output=kml”. Dodatkowo w zaznaczamy opcję “Track” i wybieramy z listy “GPX Track”. Teraz wystarczy nacisnąć przycisk “convert”. Wynikiem bedzie plik do pobrania, który docelowo zapisujemy na swojej Nokii:


Konwertujemy trasę przejazdu

Zapisany plik teraz można wczytać jako trasę (route) do Maemo-Mappera:


Edytowana trasa w Maemo-Mapperze

I to koniec zabawy.

Wadą powyższego rozwiązania jest to, że tracimy informację o “waypointach” – nie ma podpowiedzi typu “skręć w prawo”, jak to jest w przypadku pobierania tras bezpośrednio w Maemo-Mapperze. No cóż…

Umieszczone w kategorii N810 How To
lutego-25-2009

Testowanie aplikacji na N-kę na PC

Testowanie aplikacji, to siłą rzeczy zaśmiecanie sobie systemu niepotrzebnymi bibliotekami, plikami i innymi niepotrzebnymi rzeczami. Może należało by kupić drugą N-kę do testów? Hmmm, kusząca propozycja, ale…

Można do testowania programów wykorzystać zwykłego PC i to w dodatku niezależnie (prawie) od systemu, który na nim pracuje. Do szczęścia potrzeba nam program VirtualBox i obraz dysku systemu (?) Mer:

  1. Pobieramy Virtualbox dla naszego systemu: http://www.virtualbox.org/wiki/Downloads
  2. Pobieramy obraz dysku “Generic x86 – VMDK (VMware disk image)” ze strony https://wiki.maemo.org/Mer/Releases/0.8 (na szybko: to ten plik)
  3. Rozpakowujemy ZIP-a z obrazem dysku

Następnie podłączamy dysk do Virtualboxa:

  1. Dodajemy nowy system w Virtualboxie – wybieramy “Nowy” i klikamy “Dalej”
  2. Podajemy nazwę – np. Mer – oraz określamy typ systemu operacyjnego – Linux 2.6
  3. Określamy rozmiar pamięci operacyjnej (co najmniej 128 MB)
  4. Wybieramy dysk -> istniejący
  5. Dodajemy plik “mer-x86-generic-image-v0.8.vmdk” do listy dysków i wybieramy go jako podstawowy dla naszego systemu
  6. Kończymy konfigurację systemu

(Powyższy opis instalacji zrobiłem na przykładzie Virtualboxa w wersji 2.0.4 dla Linuxa)

Po instalacji uruchamiamy system i się bawimy. Należy pamiętać, że po kliknięciu myszką w okno wirtualnej maszyny, zostanie ona nam odebrana z pulpitu “gospodarza”. By wrócić myszką do głównego systemu, należy nacisnąć prawy klawisz CTRL na klawiaturze.

Parę scrennshotów z Mera:


Przeglądarka Midori


Manager aplikacji


Doinstalowany Maemo-Mapper

Do Mera trafiłem z tej stronki. Życzę przyjemnej zabawy!

Umieszczone w kategorii Ciekawostki, N810 How To
stycznia-14-2009

Pytanie – możliwość podłączenia zewnętrznego modemu GSM do N810

Mailem otrzymałem takie oto zapytanie:

Myślę nad zakupem N810 i odnośnie tego mam pytanie. Czy jest techniczna możliwość podłączenia do niej zewnętrznego modemu GSM np huawei przez usb i za jego pomocą korzystać z internetu bezprzewodowego?

Niestety nie dysponuję modemem i nie mogę wykonać testu. Dlatego powyższe pytanie kieruję do Kolegów. Uważam, że jest to możliwe. Pod debianem można uruchomić wszystko, ale trzeba wiedzieć jak. Zapraszam do dyskusji.

Umieszczone w kategorii N810 How To, Pytania, Rozważania
stycznia-6-2009

Uzupełnienie do Sprae i jego wielki test…

Wczorajszy wpis warto uzupełnić o informacje o nowej wersji webkit-eal-0.0.10 w której dodano “kinetic scrolling”.

Link do aktualnej wersji: https://garage.maemo.org/frs/download.php/5174/webkit-eal_0.0.10_armel.deb

Filmik prezentujący kinetic scrolling w akcji:

Przy aktualizacji starą wersję radzę odinstalować.

Świeże instalowanie lepiej wychodzi w red pill mode, albo za pomocą dpkg w root.

sprae

Umieszczone w kategorii Informacje, N810 How To, Rozważania
stycznia-5-2009

Sprae i jego wielki test webkit-eal i microb

Ponieważ wyszła nowa wersja silnika WebKit dla natywnego interfejsu użytkownika przeglądarki w N-ce, postanowiłem głębiej zbadać sprawę jego oszałamiającej wydajności.
Początkowo zrobiłem testy dla samej zabawy, bez kasowania cache microb (oryginalny silnik Mozilli).

Oto wyniki:
Strona                  microb          WebKit
kapitalizm.org 0:06.78         0:10.92
nczas.com 0:25.62         Nie działa
youtube.com 0:24.50         0:14.51
engadget.com 0:52.26         0:25.61
gizmodo.com 1:31.00         0:45.91

Jednak by być bardziej obiektywnym i podzielić się z Wami wynikami, zmusiłem się do wykonania testów bardziej obiektywnych. Wykasowałem wszystkie dane prywatne z przeglądarki, uruchomiłem ponownie urządzenie i… zastał mnie szok!

microb          webkit
uruchmienie*            0:11,27         0:10,22
kapitalizm.org 0:07,4          0:12,53
nczas.com 0:23,65         N/A
youtube.com 0:10,93         0:16,1
engadget.com 1:02.72         0:42,58
gizmodo.com 0:47,83         0:48,23
n810.pl 0:12,53         0:8,27
planet.gnome.org 0:32,24         1:04.555

*Do załadowania oryginalnej strony startowej.

Początkowo myślałem, że coś pomyliłem, ale nie. Mogę jedynie spekulować, że przeszukiwanie katalogu cache microb tak destruktywnie wpływa na jego wydajność.

Okazuje się, że gdy się sprząta, microb potrafi całkiem wydajnie ładować strony. Pozostaje kwestia innych cech obydwu silników. Microb dorównuje WebKit w przypadku małych i prostych strukturalnie stron. W innych okolicznościach – skomplikowanych stron, dużej inności grafiki, przepełnieniu flashem – WebKit radzi sobie prawie tak dobrze jak desktop.

O ile w przypadku oryginalnego silnika często liczymy się z faktem zapełnienia pamięci, lub przejęcia całkowicie czasu procesora, o tyle w WebKit jeszcze mi się to nie zdarzyło. Jego maksymalizacja użycia zasobów przypada głównie na proces interpretacji. Wszystko to możemy doświadczyć potem w dobrym płynnym przesuwaniu palcem strony i powiększaniu bez nadmiernej zwłoki czasowej.

Cały projekt mający na celu portowanie WebKit jest jeszcze w dość wczesnej fazie i nie należy spodziewać się pełnej funkcjonalności. Nie działa wyłączenie obrazków, download, skalowanie strony wraz z ilustracjami, przystosowywanie strony do szerokości ekranu.

Mimo wszystko używam WebKit jako domyślnego silnika. Wygoda i szybkość działania przewyższają (jak dla mnie toporny) microb.

Dane poglądowe:
Nokia N800/OS 5.2008.43-7/Virtual memory: 64 MB
Sieć: 1 Mbps/Wifi 802.11g WPA2

Linki:
Projekt webkit-eal : https://garage.maemo.org/projects/webkit-eal/
Informacja dla posiadaczy webkit-eal <= 0.0.8 : http://www.internettablettalk.com/forums/showpost.php?p=254590&postcount=133
Wątek na ITT : http://www.internettablettalk.com/forums/showthread.php?t=25752

sprae

Umieszczone w kategorii Informacje, N810 How To, Rozważania, Testy
stycznia-4-2009

Niby oczywiste a jednak…

Ostatnio w swoim routerze zmieniłem kilka ustawień. Min ukryłem SSID i dzięki temu sieć jest niewidoczna. A skoro czegoś nie widać, to nie kusi :)

Wszystko było dobrze. Do czasu kiedy postanowiłem ściągnąć aktualizację map do nki. Za diabła nka nie mogła znaleźć sieci. Dziwne? Sieć jest ukryta więc nka oczywiście jej nie widzi. Ale powinna się jednak połączyć. Wszak do tej pory działała. A nie chce.

Czyli wina jest po stronie ustawień.

Connectivity settings -> Connectivity -> Connections -> wybieramy naszą sieć, w moim przypadku DOM i naciskamy EDIT. Teraz NEXT.

Network Name (SSID) nie zmieniło się, więc zostawiam. Za to aktywuję opcję Network is hidden (ptaszkiem) i naciskam FINISH. Ustawienia zapisane i teraz nka bez problemu łączy się do domowej, ukrytej sieci.

Wpis ten może się przydać każdemu, nie trzeba będzie zastanawiać się co nie działa po ukryciu SSID swojej sieci. Ja wiem, że każdą sieć można złamać. Ale jak pisałem wcześniej – jeśli czegoś nie widać, kusi mniej .

A i mnie samemu się przyda w momencie, kiedy zjawi się u mnie Pdd to będzie wiedział dlaczego sieć mu nie chce działać ;)

Technorati Tags:

Umieszczone w kategorii Ciekawostki, N810 How To
listopada-17-2008

Z pizzą przy uchu

Dzisiaj chciałem nawiązać do podwieczorko-kolacji, którą przygotowywałem w sobotę. A konkretnie do pizzy, która była głównym daniem. Ale oczywiście nie o objadaniu tu będę ględził, a o słuchaniu…

Od pizzy zacząłem, bo programik, który chciałbym przedstawić ma ikonkę w kształcie kawałka pizzy (a przynajmniej tak mi się wydaje) – to Panucci Audiobook and Podcast Player. Przy okazji, pokrótce przedstawię programik, którego Panucci jest świetnym uzupełnieniem – łowca podcastów – gPodder. Oba programy są dostępne w repozytorium Maemo Extras, a więc można je łatwo znaleźć w N-kowym managerze aplikacji.

Panucci jest niczym nie wyróżniającym się, a wręcz ubogim, playerem MP3. To co go wyróżnia, to umiejętność kontynuowania utworu od miejsca, w którym się go ostatnio skończyło. Jest to niezwykle przydatne przy słuchaniu audiobooków (zwłaszcza tych w postaci jednego wielkiego pliku). Czyli, słuchamy sobie utworu, następnie zamykamy program, uruchamiamy ponownie, wczytujemy poprzednio słuchany plik – odtwarzanie rozpoczyna się od miejsca w którym skończyliśmy. Proste, a przy tym niezwykle użyteczne. Dodatkowo można sobie tworzyć zakładki w odtwarzanym pliku.

Niestety są i wady. Najpoważniejszą jest to, że Panucci nie potrafi odgrywać serii plików. Czyli, jeśli mamy audiobooka podzielonego na kilka plików, to program po skończeniu odtwarzania jednego, nie potrafi przejść do następnego. Kolejną wadą jest brak możliwości otwarcia ostatnio odtwarzanego pliku. Mam nadzieję, że program będzie nadal rozwijany i w kolejnych wersjach jego funkcjonalność będzie wzrastała.

Jednak pomimo swoich wad jest świetnym uzupełnieniem gPoddera. Jak już pisałem, gPodder to agregator podcastów. Wersja na N-kę jest młodszym bratem desktopowej aplikacji na linuksa.

Do odgrywania podcastów używana jest zewnętrzna aplikacja. Na Nokii jest to standardowo Media Player. Jednak świetny w tej roli potrafi być Panucci ze swoją umiejętnością kontynuacji odtwarzanych plików od miejsca ostatniego przerwania.

W celu integracji tych dwóch programów, trzeba w konfiguracji gPoddera wskazać domyślny player. W menu wybieramy Podcasts > Preferences, następnie na zakładce General naciskamy przycisk Advanced….

W polu Search for: wpisujemy “player” – w ten sposób ograniczymy liczbę opcji konfiguracyjnych. Następnie zaznaczamy checkbox maemo_allow_custom_player, w opcji player wpisujemy “panucci” i naciskamy Close. To wszystko.

Smacznego!

Umieszczone w kategorii N810 How To, Programy, Recenzje, Testy
listopada-10-2008

Dodatki do Fenka

Jak podaje serwis LinuxNews.pl za ars technica, pojawił się nowy serwis Mozilli z dodatkami do Fenneca.

Na dzień dzisiejszy jest dostępny tylko jeden dodatek Url Fixer, który służy do korekty przy wprowadzaniu adresów stron. Czyli np. wprowadzamy w polu adresu “google.con”, a ten spryciarz podmienia na “google.com”.

Ponieważ Fennec na N810 działa jak żółw, pozwoliłem sobie przetestować instalowanie Adds-ons na wersji desktopowej Fenneca.

W tym celu wszedłem na stronę z Url Fixer i kliknąłem “Download Now” – zapisałem plik “url_fixer-1.5-fx.xpi”. No dobra, ale co dalej? Niestety, aktualnie w Fennecu nie ma automatycznej instalacji dodatków po kliknięciu, tak jak to ma miejsce w Firefoxie.

Poszedłem po rozum do głowy… Na pewno w ustawieniach dodatków jest opcja dodawania z dysku. Niestety spotkało mnie rozczarowanie – brak takiej opcji. Klikam “Browse All Add-ons”. Nic, żadnej reakcji. Pomyślałem, że działa wyszukiwanie dodatków… Wpisałem “Url” w polu wyszukiwania dodatków. Znalazło 2 dodatki. Klikam “See all results (2)”. Również zero reakcji.

Dalej poszedłem po rozum do głowy… Pomyślałem, że na pewno można wskazać ręcznie plik do instalacji. Wpisałem w pasku adresu “file://” w celu przeglądnięcia zawartości mojego dysku, a następnie wybrałem plik “url_fixer-1.5-fx.xpi”. Voilà!

Po restarcie przeglądarki nowo zainstalowany dodatek pojawił się na liście “Extensions” w Fennecu. Czyli sukces pełną gębą! Teraz czas na przetestowanie w boju…

Wpisałem w pasku adresu testowe “google.con”. I co? I stanęły mi całe X-y. Całe środowisko graficzne linuksa zamarło – zero reakcji na myszkę i klawiaturę. Co prawda kursor myszki działał, ale nie było reakcji na klikanie. Czym prędzej przeszedłem do konsoli w trybie tekstowym (to na szczęście działała!) i ubiłem Fenneca – czyli małe polowanie na ekranie. ;) Pomyślałem (chyba ostatnio za dużo myślę), że to przypadek. Jednak następna próba zakończyła się ponownie – polowaniem na pustynne liski.

Podsumowując – nie działa! I raczej nie mam zamiaru testować tego na mojej N-ce…

Umieszczone w kategorii N810 How To, Programy, Recenzje, Testy