N900 z bliska
Jeśli chcecie bliżej zaznajomić się z Nokią N900, to proponuję zapoznać się z materiałami przygotowanymi przez Polaka – Michała Jerza:
Artykuł i filmy są w języku angielskim.
Umieszczone w kategorii InformacjeJeśli chcecie bliżej zaznajomić się z Nokią N900, to proponuję zapoznać się z materiałami przygotowanymi przez Polaka – Michała Jerza:
Artykuł i filmy są w języku angielskim.
Umieszczone w kategorii InformacjeProcesor w N900 to nie byle co. Setki notek prasowych i publikowane dane techniczne dość lakonicznie traktują sprawę procesora, tymczasem to, co jest w sercu tego telefonu to „kawał” niezłego krzemu. Chciałbym, choć trochę przybliżyć temat „serca” N900.
Historia
OMAP-3430 został zamówiony przez Nokię jako procesor który miał „zaćmić wszystkie inne”. Tak to ogólnie zostało postawione przez marketing Nokii w 2004 roku. Potem inżynierowie przerobili to na konkrety. Początkowo jako OMAP-25xx potem OMAP-3430 był nie co bardziej rozbudowany jak to co w ostateczności powstało. Przyjęte założenia na początku zakładały 800MHz dla ARM’a i DSP (znane tu jako IVA). Stopniowo w miarę postępu projektu częstotliwość była obniżana aż doszło do 600MHz (choć było jakiś czas poniżej 500MHz). Należy wspomnieć o ważnej rzeczy, a mianowicie maksymalna częstotliwość pracy procesorów ograniczona jest jedynie poborem mocy. Procesor ARM’a bez problemu pracuje nawet na 1100MHz przy odpowiednio doregulowanym napięciu. tyle, że za dużo wtedy zabiera energii; dużo za dużo. OMAP3430 to pierwsza w świecie implementacja Cortex’a-A8 który powstawał wraz z OMAP’em-3430.
Pierwszy „silicon” powstał we wrześniu 2006 roku. Był nad wyraz udany, co zaskoczyło wszystkich. W porównaniu z poprzednimi OMAP’ami prawie wszystko działało, no i pracował na 1GHz bez kłopotów. Jak wiemy „prawie” robi różnice wiec szybko powstawały kolejne wersje.
Garść technicznych ciekawostek
OMAP-3430 wykonany jest w technologii 65nm. W takiej litografii nie lada wyzwaniem jest upływ energii przez bardzo cienkie warstwy izolacyjne. Dlatego też postawiono na technologie w pełni dynamicznej kontroli nad częstotliwością i napięciami. W procesorze są cztery źródła częstotliwości („Digital Phase Locked Loop” DPLL). ARM, IVA i inne ważne moduły jak akceleracja 2D/3D czy akcelerator wyświetlacza mają niezależne źródła zegara.
Do tego jest kilka systemów zasilań. Ideą jest jednoczesna i dynamiczna kontrola nad częstotliwością i napięciem dostosowująca wydajność do zapotrzebowania w danej chwili każdej funkcjonalnej części. Co jest nie potrzebne jest wyłączone bądź uśpione. Tzw. „Power Management” zastosowany w tym procesorze jest bardzo nowatorski i nosi nazwę „SmartReflex”. Dynamiczna kontrola napięcia wymagała specjalnej logiki łączącej przenoszącej sygnały pomiędzy wyspami napięć („Volatge Domains”) które mogą mieć różne napięcia bądź są całkiem wyłączone.
Prosty aplet na N8xx pokazywał częstotliwość pracy OMAP’a 2420 która przyjmowała dwie wartości 190 i 380MHz, to dlatego, że procesor był połączony synchronicznym mostkiem z magistralą i mógł mieć częstotliwość będącą pełną wielokrotnością. W OMAP3430 mostki od ARM’a i IVA są asynchroniczne. Tak, więc częstotliwości procesorów mogą się zmieniać niemalże płynnie. Raj dla miłośników pokręcania.
„Secure” czyli bezpiecznie
Również w tym obszarze, OMAP-3430 jest absolutnie pionierski. Począwszy od OMAP’a-1610 TI bardzo duży nacisk kładł na „security” silnie wspomagane przez sprzęt. Potrzeba tak silnego i pewnego mechanizmu zabezpieczeń bierze się z Digital Rights Management (DRM) oraz z chęci dokonywania transakcji płatniczych. Poprzednie OMAP’y zaopatrzone były w wspomaganie sprzętowe zrealizowane, jako zewnętrzny moduł śledzący to, co robi ARM korzystający z „debugowych” końcówek rdzenia. Wraz ze sprzętem, „security” wspomagane było przez specjalny kawałek kodu w ROM’ie który tworzył sztucznie, bezpieczny tryb procesora.
ARM wykorzystał doświadczenia TI i zintegrował specjalny tryb pracy w swoim rdzeniu. Technologia nazywa się „TrustZone”. Cortex-A8, potrafi wykonywać instrukcje w specjalnym trybie „secure mode” dając dostęp do zasobów normalnie nie dostępnych takich jak specjalna pamięć czy moduły kryptograficzne. Wraz z kodem w ROM’ie rozwiązanie to tworzy niespotykany dotąd poziom zabezpieczeń i środowisko do uruchamiania „secure applications” czyli certyfikowanych bezpiecznych aplikacji.
Niestety, a w zasadzie „stety”, w tabletach N8×0 stosowana była wersja procesora „General Purpose” (GP) czyli z wyłącznym „secure mode”. Myślę, że w N900 jest również procesor GP, inaczej pisanie otwartego systemu operacyjnego mogłoby być nie możliwe.
Wydajność w rzeczywistości
Ilekroć jest mowa o megahercach, jestem trochę poirytowany. Wiem, ze dla przeciętnego użytkownika to najprostszy sposób na porównanie wydajności. Tyle, że częstotliwość w zasadzie nie wiele znaczy.
Po pierwsze, rozpatrywanie samego rdzenia ARM’a w oderwaniu od całej reszty jest zupełnie bez sensu. Bo przecież, wydajność to głównie szyna łącząca moduły, to prędkość pamięci RAM, to wydajność systemowego DMA, to wszystkie wspomagające peryferia. W OMAP’ie 3430 mamy potężne mechanizmy wspomagające grafikę i wyświetlacz. Dla przykładu, obraz z kamery może być bezpośrednio przekazany w dowolny obszar wyświetlacza przeskalowany i obrócony bez udziału ani ARM’a ani IVA’y! Jeżeli odtwarzamy film, to DMA przerzuca dane z karty do IVA i a potem zdekodowane ramki od razu na wyświetlacz, ARM sporadycznie tylko zarządza kartą i DMA. Coretex A8 też może być inny w innym procesorze. Kiedy konfiguruje się ARM’a w danym chipie ustawiane są setki parametrów wpływające na wydajność.
W OMAP3430 mamy pierwszy wbudowany rdzeń z „cache” drugiego poziomu! Jest go 256kB. Kto pamięta czasy PC-386/PC-486 wie jak wiele zależało od tego czy wsadzone są w płytę kostki pamięci „cache”. Oczywiście jest też „cache” pierwszego poziomu, po 32kB (jeden na szynie danych i jeden na szynie rozkazów).
No, jeśli dodamy do tego oprogramowanie, to w zasadzie tylko porządne, zestandaryzowane testy będą mogły powiedzieć czy N900 jest wydajniejszy od jakiegoś tam innego czegoś. Nie żadne megaherce. A najwięcej to pewnie będą mogli powiedzieć sami użytkownicy. N8×0 chodziło całkiem żwawo, więc coś, co jest mniej więcej 10 razy bardziej wydajne powinno zrobić wrażenie.
Liczy się też wygląd zewnętrzny
Foto 1 pokazuje jak wygląda goły procesor. Goły, bo wokół płyteczki silikonu widzimy pola lutownicze, do których przylutowana będzie pamięć flash+RAM w jednej obudowie. Taka „kanapka” oszczędza mnóstwo miejsca.
Jak ktoś będzie miał okazje oglądać wnętrze N900 niech nie szuka OMAP’a tylko kostki 12×12mm oznaczonej przez producenta pamięci. Foto 2 pokazuje jak cienki jest silikon, jak kartka papieru. OMAP-3430 to tzw. „Flip-Chip”, silikon nie jest „bondowany” drucikami tylko odwrócony i przyklejony do „back-plane” czyli małej płytki drukowanej stanowiącej podstawę kości. Foto 3 pokazuje nasz procesor od dołu, dla porównania OMAP-2420.
Mam nadzieje, że choć trochę pokazałem jak niesamowitym może być procesor, o którym istnieniu wielu użytkowników nawet nie myśli. To tylko parę zdań, o procesorze, którego stworzenie pochłonęło ponad 100 milionów dolarów i o którym można by napisać książkę.
© 2009 pocoryk (maupa) o2.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości bądź fragmentów bez zgody autora zabronione.
Procesor w N900 to nie byle, co. Setki notek prasowych i publikowane dane techniczne dość lakonicznie traktują sprawę procesora, tymczasem to, co jest w sercu tego telefonu to „kawał” niezłego krzemu. Chciałbym, choć trochę przybliżyć temat „serca” N900.
Historia
OMAP-3430 został zamówiony przez Nokie jako procesor który miał „zaćmić wszystkie inne”. Tak to ogólnie zostało postawione przez marketing Nokii w 2004 roku. Potem inżynierowie przerobili to na konkrety. Początkowo jako OMAP-25xx potem OMAP-3430 był nie co bardziej rozbudowany jak to co w ostateczności powstało. Przyjęte założenia na początku zakładały 800MHz dla ARM’a i DSP (znane tu jako IVA). Stopniowo w miarę postępu projektu częstotliwość była obniżana aż doszło do 600MHz (choć było jakiś czas poniżej 500MHz). Należy wspomnieć o ważnej rzeczy, a mianowicie maksymalna częstotliwość pracy procesorów ograniczona jest jedynie poborem mocy. Procesor ARM’a bez problemu pracuje nawet na 1100MHz przy odpowiednio doregulowanym napięciu. tyle, że za dużo wtedy zabiera energii; dużo za dużo. OMAP3430 to pierwsza w świecie implementacja Cortex’a-A8 który powstawał wraz z OMAP’em-3430.
Pierwszy „silicon” powstał we wrześniu 2006 roku. Był nad wyraz udany, co zaskoczyło wszystkich. W porównaniu z poprzednimi OMAP’ami prawie wszystko działało, no i pracował na 1GHz bez kłopotów. Jak wiemy „prawie” robi różnice wiec szybko powstawały kolejne wersje.
Garść technicznych ciekawostek
OMAP-3430 wykonany jest w technologii 65nm. W takiej litografii nie lada wyzwaniem jest upływ energii przez bardzo cienkie warstwy izolacyjne. Dlatego też postawiono na technologie w pełni dynamicznej kontroli nad częstotliwością i napięciami. W procesorze są cztery źródła częstotliwości („Digital Phase Locked Loop” DPLL). ARM, IVA i inne ważne moduły jak akceleracja 2D/3D czy akcelerator wyświetlacza mają niezależne źródła zegara. Do tego jest kilka systemów zasilań. Ideą jest jednoczesna i dynamiczna kontrola nad częstotliwością i napięciem dostosowująca wydajność do zapotrzebowania w danej chwili każdej funkcjonalnej części. Co jest nie potrzebne jest wyłączone bądź uśpione. Tzw. „Power Management” zastosowany w tym procesorze jest bardzo nowatorski i nosi nazwę „SmartReflex”. Dynamiczna kontrola napięcia wymagała specjalnej logiki łączącej przenoszącej sygnały pomiędzy wyspami napięć („Volatge Domains”) które mogą mieć różne napięcia bądź są całkiem wyłączone. Prosty aplet na N8xx pokazywał częstotliwość pracy OMAP’a 2420 która przyjmowała dwie wartości 190 i 380MHz, to dlatego, że procesor był połączony synchronicznym mostkiem z magistralą i mógł mieć częstotliwość będącą pełną wielokrotnością. W OMAP3430 mostki od ARM’a i IVA są asynchroniczne. Tak, więc częstotliwości procesorów mogą się zmieniać niemalże płynnie. Raj dla miłośników pokręcania.
„Secure” czyli bezpiecznie
Również w tym obszarze, OMAP-3430 jest absolutnie pionierski. Począwszy od OMAP’a-1610 TI bardzo duży nacisk kładł na „security” silnie wspomagane przez sprzęt. Potrzeba tak silnego i pewnego mechanizmu zabezpieczeń bierze się z Digital Rights Management (DRM) oraz z chęci dokonywania transakcji płatniczych. Poprzednie OMAP’y zaopatrzone były w wspomaganie sprzętowe zrealizowane, jako zewnętrzny moduł śledzący to, co robi ARM korzystający z „debugowych” końcówek rdzenia. Wraz ze sprzętem, „security” wspomagane było przez specjalny kawałek kodu w ROM’ie który tworzył sztucznie, bezpieczny tryb procesora. ARM wykorzystał doświadczenia TI i zintegrował specjalny tryb pracy w swoim rdzeniu. Technologia nazywa się „TrustZone”. Cortex-A8, potrafi wykonywać instrukcje w specjalnym trybie „secure mode” dając dostęp do zasobów normalnie nie dostępnych takich jak specjalna pamięć czy moduły kryptograficzne. Wraz z kodem w ROM’ie rozwiązanie to tworzy niespotykany dotąd poziom zabezpieczeń i środowisko do uruchamiania „secure applications” czyli certyfikowanych bezpiecznych aplikacji.
Niestety, a w zasadzie „stety”, w tabletach N8×0 stosowana była wersja procesora „General Purpose” (GP) czyli z wyłącznym „secure mode”. Myślę, że w N900 jest również procesor GP, inaczej pisanie otwartego systemu operacyjnego mogłoby być nie możliwe.
Wydajność w rzeczywistości
Ilekroć jest mowa o megahercach, jestem trochę poirytowany. Wiem, ze dla przeciętnego użytkownika to najprostszy sposób na porównanie wydajności. Tyle, że częstotliwość w zasadzie nie wiele znaczy. Po pierwsze, rozpatrywanie samego rdzenia ARM’a w oderwaniu od całej reszty jest zupełnie bez sensu. Bo przecież, wydajność to głównie szyna łącząca moduły, to prędkość pamięci RAM, to wydajność systemowego DMA, to wszystkie wspomagające peryferia. W OMAP’ie 3430 mamy potężne mechanizmy wspomagające grafikę i wyświetlacz. Dla przykładu, obraz z kamery może być bezpośrednio przekazany w dowolny obszar wyświetlacza przeskalowany i obrócony bez udziału ani ARM’a ani IVA’y! Jeżeli odtwarzamy film, to DMA przerzuca dane z karty do IVA i a potem zdekodowane ramki od razu na wyświetlacz, ARM sporadycznie tylko zarządza kartą i DMA. Coretex A8 też może być inny w innym procesorze. Kiedy konfiguruje się ARM’a w danym chipie ustawiane są setki parametrów wpływające na wydajność. W OMAP3430 mamy pierwszy wbudowany rdzeń z „cache” drugiego poziomu! Jest go 256kB. Kto pamięta czasy PC-386/PC-486 wie jak wiele zależało od tego czy wsadzone są w płytę kostki pamięci „cache”. Oczywiście jest też „cache” pierwszego poziomu, po 32kB (jeden na szynie danych i jeden na szynie rozkazów). No, jeśli dodamy do tego oprogramowanie, to w zasadzie tylko porządne, zestandaryzowane testy będą mogły powiedzieć czy N900 jest wydajniejszy od jakiegoś tam innego czegoś. Nie żadne megaherce. A najwięcej to pewnie będą mogli powiedzieć sami użytkownicy. N8×0 chodziło całkiem żwawo, więc coś, co jest mniej więcej 10 razy bardziej wydajne powinno zrobić wrażenie.
Liczy się też wygląd zewnętrzny
Foto 1 pokazuje jak wygląda goły procesor. Goły, bo wokół płyteczki silikonu widzimy pola lutownicze, do których przylutowana będzie pamięć flash+RAM w jednej obudowie. Taka „kanapka” oszczędza mnóstwo miejsca. Jak ktoś będzie miał okazje oglądać wnętrze N900 niech nie szuka OMAP’a tylko kostki 12×12mm oznaczonej przez producenta pamięci. Foto 2 pokazuje jak cienki jest silikon, jak kartka papieru. OMAP-3430 to tzw. „Flip-Chip”, silikon nie jest „bondowany” drucikami tylko odwrócony i przyklejony do „back-plane” czyli małej płytki drukowanej stanowiącej podstawę kości. Foto 3 pokazuje nasz procesor od dołu, dla porównania OMAP-2420.
Mam nadzieje, że choć trochę pokazałem jak niesamowitym może być procesor, o którym istnieniu wielu użytkowników nawet nie myśli. To tylko parę zdań, o procesorze, którego stworzenie pochłonęło ponad 100 milionów dolarów i o którym można by napisać książkę.
© 2009 pocoryk@o2.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości bądź fragmentów bez zgody autora zabronione.
Umieszczone w kategorii Ciekawostki, Informacje
Zapewne niektórzy już o tym słyszeli. Mianowicie – drogówka podczas kontroli Twojego samochodu może sprawdzić także oprogramowanie w używanej nawigacji. Więcej na ten temat można znaleźć np. na stronach gazety.
I teraz dwie sprawy. Pierwsza:
(cytat z gazeta.pl)
Oficerowie drogówki przez radio sprawdzą numery nawigacji w policyjnej bazie przedmiotów skradzionych. Weryfikacja potrwa najwyżej kilka minut. Gorzej z oprogramowaniem. Jeżeli ktoś ma GPS z kartą SD, to nie ma problemu, bo numer licencji mapy z reguły jest na niej wybity. W innym przypadku najlepiej mieć w samochodzie paragon potwierdzający zakup programu. – Bo kiedy będziemy mieli wątpliwości, urządzenie zostanie zabezpieczone i przekazane kolegom zajmującym się przestępczością gospodarczą.
Ciekawe jak policja stwierdzi, że w takim urządzeniu jak N810 jest zainstalowane legalne i darmowe oprogramowanie? Skoro numery urządzenia nie są w bazie skradzionych a na karcie SD nie ma informacji o oprogramowaniu? Wszak my nie potrzebujemy licencji, używamy darmowych map.
Sprawa druga:
Jaka jest podstawa prawna zmuszająca nas do wożenia paragonu za zakup N810? Co zrobić w przypadku ewentualnego odebrania nam naszej Nki? Tak pytam z czystej ciekawości. Może ktoś z Szanownych Odwiedzających wie coś na ten temat?
Pocieszający może być fakt, że nie w całej Polsce taka akcja jest prowadzona. W chwili obecnej akcja przeprowadzana jest przez śląską i lubuską drogówkę. Ale nie wiadomo, czy i kiedy obejmie resztę kraju.
Umieszczone w kategorii Ciekawostki, Informacje, Ogólnie, Pytania, RozważaniaJutro, 26 sierpnia, zostanie otwarty we Wrocławiu salon firmowy Nokia (dopiero drugi w Polsce). Salon ma piękną nazwę NOKIA CONCEPT STORE i mieści się w C.H. Renoma (dawniejszy “PDT”), na ul. Świdnickiej.
Ciekawe czy będą kiedyś mieli N900, choć do pomacania
Źródło: nokia.pl
Umieszczone w kategorii InformacjePodobno pojawił się nowy Fennec, który ma być szybszy od poprzedniej wersji. Informacje o wydaniu można znaleźć tutaj. No zobaczymy…

Ja jeszcze tego cuda nie zainstalowałem, ale po testach może w końcu Fennec zastąpi MicroB na mojej N-ce? Do tej pory przeglądarki na webkit’cie nie zdobyły mojego serca (nawet na “dużych” komputerach).
Kto jeszcze nie ma zainstalowanego Fennec’a, a chciałby go mieć, może kliknąć na swojej N-ce w ten link: instaluj Fennec’a.
Swoją drogą ciekawe, jaka przeglądarka będzie zainstalowana domyślnie na N900!? Ktoś wie?
Umieszczone w kategorii Informacje, ProgramyMinęły wakacje, więc jest czas na… odgrzewane kotlety!
Kiedy ja wygrzewałem się na plaży, kolega Łukasz “sprae” myszkował po sieci w poszukiwaniu następcy N810:
Na temat przyszłego tabletu internetowego (telefonu?) było wiele spekulacji, wydumanych bardziej lub mniej konfiguracji. Jednak wczoraj pojawił się artykuł na mobile_review.com, który można powiedzieć “zdemaskował” nowe dziecko Nokii.

Ciekawe czy i ewentualnie kiedy pojawi się to cudo w Polsce. No i za ile? Całość prezentuje się całkiem nieźle, a nowy system Maemo widać obfituje w wodotryski, które lubią użytkownicy. Czy jednak nowy produkt zdobędzie serce zwykłego Kowalskiego, który stanie przed alternatywą: iPhone, Android (HTC, gPhone), Windows Mobile (cała reszta świata), Symbian (np. w wypasionej Nokii N97)? Wg mnie w tym wypadku Nokia może liczyć jedynie na pasjonatów Linuksa i developerów Maemo (którym pewnie i tak sprezentuje za darmo
).
Zapraszam do lektury artykułów, a Łukaszowi dziękuję za czujność.
Umieszczone w kategorii InformacjeZostało mi kilka godzin do wyjazdu na wakacje. Dwa tygodnie na łonie natury…
Jak zwykle N-ka będzie mi służyła jako nawigacja GPS – wykupiłem miesięczną licencję na Wayfinder Navigatora – jedyne 40 zł :/ Oczywiście aktualizacji map się nie doczekałem.
Dodatkowo do Maemo-Mappera wczytałem trasę przygotowaną w Google Maps wg przepisu podanego miesiąc temu. Na szczęście Google pozwoliło bez problemu ściągnąć mapy. Jednak w miejscu, do którego jadę, są one beznadziejne – a Wayfinder zna nawet numery budynków.
Z ciekawostek dnia dzisiejszego – pojawiła się nowa wersja przeglądarki Fennec (b2). Działa sprawniej, ale… polecam samemu przetestować.
No! A teraz w drogę!
Umieszczone w kategorii Informacje, UaktualnieniaJeśli używacie (ja dość dawno tego nie robiłem) w Maemo-Mapperze map Google Street, to pewnie zauważyliście, że nie działa pobieranie map. Przy próbie pobrania nowych fragmentów mapy z Google, pojawia się komunikat “nnn maps failed to download”. Rozwiązaniem problemu jest zmiana adresu repozytorium map na:
Rozwiązanie podaję z posta “LES..” na forum talk.maemo.org.
Umieszczone w kategorii Informacje, N810 How ToOstatnimi czasy potrzebowałem podłaczyć do N810 jednocześnie dwa urządzenia USB – czytnik kart i pendrive. Długo nie myśląc sięgnąłem po huba (rozdzielacz) USB. Jednak N-ka odmówiła współpracy z hubem. Znalazłem na ten temat post Marcina Juszkiewicza – i już teraz wiem, że bez rekompilacji jądra systemu nie da się tego zrobić. Szkoda
Czy rzeczywiście “to” będzie następcą N810?

Po specyfikację odsyłam do artykułu na MobileCrunch.com lub BoyGeniusReport.com.
Ze swojej strony powiem:
Zastosowanie tak małego ekranu jest chyba jakąś pomyłką – z Tabletu Internetowego zrobić chcą zwykłą komórkę na Linuksie! Moim zdaniem takie urządzenie nie zdobędzie popularności, bo nie oferuje nic więcej niż lepsza komórka.
Ciekawe czy dalej “jedynym słusznym” (pozwalającym wytyczyć trasę offline) oprogramowaniem do GPS będzie Wayfinder Navigator? Znając życie, Nokia N900 i tak – podobnie jak poprzednicy – w Polsce dostępny nie będzie! Trzeba trochę pomarudzić, a co…
Dyskusję o Nokii N900 można znaleźć na forum Maemo.org. Jakby ktoś chciał podyskutować o nowym “Roverze” po polsku, to zapraszam poniżej