Jeśli ktoś spodziewa się po tym wpisie magicznych sztuczek, dzięki którym jego bateria będzie trzymała wieki to… niestety nie znajdzie ich tutaj. Ja ich nie znam.
Chcę podzielić się swoimi spostrzeżeniami z ostatniego (przypadkowego) testu. Testu długości pracy baterii. Tak się złożyło, iż przez ostatnie 7 dni używam nki przez godzinę dziennie. Ta godzina to droga z i do pracy. Nie korzystam a GPS gdyż drogę znam doskonale. Drogę umila mi Canola i miła muzyczka.
Tak się złożyło, iż nka cały czas była w trybie offline (offline mode). Nawet na moment nie łączyłem się z siecią, nie korzystałem z sinozębnego.
A najciekawsze na koniec – dopiero po 7 dniach odezwał się dźwięk oznaczający jedno: “naładuj mnie bo padnę!” Co też niezwłocznie uczyniłem.
7 dni to moim zdaniem przyzwoity wynik. Co prawda działała tylko Canola i nie korzystałem z wifi, gps i innych udogodnień i nie jest to zbyt miarodajny test. Pokrywa się jednak z wcześniejszym.
Na koniec pokuszę się o stwierdzenie, iż w moim przypadku przez 8 miesięcy ciągłego korzystania z nki nie zauważyłem znacznego spadku wydajności baterii. A jak to wygląda u Was?
Umieszczone w kategorii
Ciekawostki,
Rozważania,
Testy