Bos Wars – niebezpieczna gra na N810 przed, którą lojalnie ostrzegam
Aby nie było później na mnie. Ja wszystkich ostrzegam. Ostrzegam przed instalowaniem gry Bos Wars. Ale może zacznę od początku.
Bos Wars – nie wiedzieć czemu, pojawiła się taka dziwna pozycja w moim repozytorium. Duża, zacna, tłusta pozycja. Ponad 70 mega. Postanowiłem zainstalować. No bo co złego może się stać? Nic, zupełnie nic. W połowie instalacji pytanie – gdzie instalujemy? Na karcie zewnętrznej czy w pamięci urządzenia? Oczywiście na karcie zewnętrznej. Wszak miejsce trzeba oszczędzać.
Instalacja przeszła bez zgrzytów. Odpaliłem grę i… Tak, to był błąd. Od 3 dni nie jestem w stanie oderwać się od tej pasjonującej rozgrywki. Przypomniały mi się wszystkie nieprzespane noce spędzone nad grami RTS (real time strategy). Tak, było tego sporo. Oj było. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, iż właśnie zacząłem urlop więc będę miał więcej czasu aby grać. Ale co na to moja lepsza połowa? Już teraz widzę “zachwyt” na jej twarzy
Na szybko powiem tylko tyle, że gra jest niesamowicie wciągająca, wymagająca i jest w niej wszystko co powinno być w dobrym RTS’ie. Skróty klawiszowe działają, ekran dotykowy spisuje się GENIALNIE! Dodatkowo gra jest spolszczona. Nie w całości, ale to nie przeszkadza i nie wpływa negatywnie na rozgrywkę.
Raz jeszcze lojalnie uprzedzam – Zanim zainstalujecie Bos Wars – dwa razy pomyślcie. To niesamowity pożeracz czasu. To doskonała gra, prawdziwy RTS w starym, dobrym stylu. Uzależnia jak diabli
