Nka jako platforma do czytania ebooków
Nie będę ukrywał, iż uwielbiam czytać. Czytam zawsze i wszędzie bo lubię. Do tej pory z pewną rezerwą podchodziłem do czytania ebooków. Bo na komputerze nie było to dla mnie wygodne. Jednak coś mnie natchnęło i pomyślałem: “A Nka?” A Nka i owszem, radzi sobie z różnymi formatami doskonale.
gwoli prawdy dodam, iż do połączenia Nki i książek natchnął mnie wpis na jednym z moich ulubionych blogów, czyli na zsypie. Wpis i niezwykle interesująca dyskusja. Okazało się, że są ludzie, którzy czytają i używają do tego palmów, tabletów itd. A ja dysponuję takim potężnym narzędziem i co? I nic! Wstyd Michaniu, wstyd.
Co prawda Nka obsługuje format pdf. Ale pdfreader nie do końca radzi sobie ze wszystkimi plikami. Potrafi np. nie wyświetlić części tekstu. Dlaczego? Pojęcia nie mam. Ale jak wiadomo ebooki występują w różnych formatach. I tu z pomocą przyszedł mi zacny program FBReader e-book reader.
Instalacja FBReader’a jest prosta. Wchodzimy na stronę programu lub klikamy tutaj i gotowe. Chwila spędzona na dopasowaniu programu do swoich potrzeb i mam najlepsze narzędzie do czytania ebooków. W pełni obsługiwany ekran dotykowy, możliwość zmiany orientacji tekstu (pion/poziom), obsługa znaków narodowych, obsługa wielu formatów. Czy można chcieć coś więcej? Jeśli chodzi o mnie, FBReader to doskonałe rozwiązanie. Teraz mogę czytać dosłownie wszędzie. Książka nie zawsze mi towarzyszy a Nka i owszem
