Nokia N810 Internet Tablet

Nasze przygody z N810

Archive for lipiec 13th, 2008

lipca-13-2008

Fennec – nowa odsłona

Serwis LinuxNews.pl podaje za nowym biuletynem Mozilla ?about:mobile? o wypuszczeniu mobilnego “liska” na Nokie N8x0.

Zainstalowałem i jedynie co mogę powiedzieć, to że wczytywanie stron nie jest wcale szybsze niż w N-kowej przeglądarce, a przewijanie ekranu działa tragicznie. I to tyle co mogę powiedzieć, bo “to coś” wywala się po 10 sekundach użytkowania!

Dla chcących wypróbować Fennec’a: http://wiki.mozilla.org/Mobile/Fennec/Releases.

Kiedyś zainstalowałem sobie bardzo wczesną wersję Fennec’a i Firefox’a dla N8x0 – były dużo stabilniejsze!

Umieszczone w kategorii Informacje, Programy, Testy
lipca-13-2008

W drodze z N-ka

Ostatnimi czasy moja N-ka przeszla prawdziwy egzamin – glownie jako urzadzenie do nawigacji – w czasie wakacyjnej podrozy. W moim subiektywnym odczuciu zasluguje co najmniej na 3+. Ale od poczatku…

Droga “tam”, Wroclaw – Chlapowo. Jechalismy w nocy. Wszystko szlo swietnie do czasu kompletnego rozladowania baterii. Podlaczenie nieslawnej ladowarki FOREVER zakonczylo sie fiaskiem, to znaczy to badziewie nie chcialo N-ki w ogole ladowac. Prawde mowiac nie wiem czemu nie wrzucilem wowczas tej ladowarki do kosza! Dzielna N-ka wytrzymala bez ladowania kilka ladnych godzin, ale w decydujacym momencie wyzionela ducha :( Reanimacja sie nie powiodla i do celu podrozy dojechalismy “po omacku” ;)

Na miejscu niestety (?) nie bylo darmowego WiFi, wiec N-ka sluzyla jedynie jako nawigacja GPS i “telewizor” z bajkami (nic nie zastapi “Zaczarowanego olowka”, gdy w TV leci “Kaczor Donald”, ktorego moja mala nie chce ogladac). Polaczenie N-ki z moim Sagemem, to nadal temat tabu, wiec maile moglem sprawdzic jedynie za pomoca komorki (a to nie jest takie straszne po zainstalowaniu aplikacji GMail).

N-ka z pobranymi w domu mapami Google Street w Maemo-Mapperze okazaly sie bardzo pomocne w drodze, jak i nad samym morzem. Mapy sa na tyle dokladne, ze mozna bylo latwo wyszukac skroty drogowe w celu ominiecia lokalnych korkow, ktore sa prawdziwa zmora okolic Wladyslawowa. Poza tym fajna rzecza bylo to, ze moglem zaznaczyc, gdzie zaparkowalismy samochod i nie zgubic sie w miescie. Mapy Wayfinder’a to porazka! Sa niedokladne, maja maly obszar pokrycia, brakuje nazw ulic lub nazwy sa nieaktualne (np. adres Akwarium w Gdyni). Zaleta aplikacji “Map” jest jedynie mozliwosc wyszukiwania adresow i POI offline.

Na prawde docenilem swietny ekran N-ki i czujnik swiatla, bo ekran byl czytelny w ostrym sloncu i nie razil w nocy podczas jazdy samochodem. Wszystko bez jakiejkolwiek recznej regulacji jasnosci. Niestety gorzej bylo z nawigacja “glosowa”. Zona uciela porady milego syntezatora mowy krotkim “wylacz to!“. Kontrargumentow nie mialem :( Na szczescie komunikaty tekstowe Maemo-Mappera rzucaja sie w oczy i trudno je zignorowac jesli co jakis czas zerka sie na mape. Waypointy tras pobanych Maemo-Mapperem sa dobrze oznaczone i rzeczywiscie pomagaja w jezdzie. Jedynie co moge Maemo-Mapperowi zarzucic to brak mozliwosci powiekszenia mapy w obszarze zaznaczonym rysikiem, dosc powolna zmiane powiekszenia przy uzyciu przyciskow N-ki, wylaczanie sie funkcji “Auto-Center” po zmianie powiekszenia mapy (zdarza sie to na szczescie rzadko) oraz (rownierz rzadko) wpadanie w stan “nieokreslony”, ktory wymaga ponownego uruchomienia programu.

Jak pisalem, w osrodku, w ktorym mieszkalismy, nie bylo WiFi. Jednak mozna znalezc miejsca, w ktorych jest dostep. W okolicach Helu pojawialy sie tabliczki, ze jestem w strefie WiFi Wirtualnej Polski. Jako czlowiek nieobyty (nie mylic z chamem i prostakiem) nie wiedzialem, ze podlaczenie wymaga najpierw rejestracji za pomoca przegladarki ;) Bez tego nic nie dziala mimo polaczenia do sieci. Jak to zakumalem, to juz bylo za pozno i trzeba bylo ruszac dale w droge… Bardzej doswiadczony skorzystalem z dobrodziejstw sieci w Gdyni w okolicy Akwarium. Dokonalem rowniez krotkiej konwersacji przez GG z Michaniem (trzeba bylo sobie jakos umilic czekanie w kolejce do kasy).
W drodze powrotnej znad morza probowalem skorzystac z darmowego hotspota w zajezdzie w Ciechocinku. Pomimo naklejki free-hotspot.com, sieci nie bylo. Kelnerka cos bakala, ze moze szefowa nie wlaczyla… Bez komentarza…

Na droge powrotna zakupilem w koncu oryginalna ladowarke samochodowa Nokii (Nokia Mobile Charger DC-4). W galerii Auchan w Rumii zaplacilem 29 PLN. Oplacalo sie – N-ka bez wspomagania nie dalaby rady nawigowac przez 15 godzin (sic!) jazdy.

Tym milym akcentem chcialbym zakonczyc…

Technorati Tags:

Umieszczone w kategorii Akcesoria, Ogólnie, Programy, Testy
lipca-13-2008

Pytanie do posiadaczy Nki bez Diablo

Ostatnio zmuszony byłem ponownie uruchomić moją nkę. Tak, tak. Wiem, to brzmi jak przekleństwo windowsa ale tak było. Po instalacji jakiegoś komponentu oczy me ujrzały komunikat: aby wszystko działało jak należy, trzeba ponownie uruchomić nkę. No może nie dokładnie komunikat takiej treści ale sens jest zachowany.

Jakież było moje zdziwienie kiedy podczas ładowania pojawiły się znajome rączki. Ale statyczne. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale w poprzedniej wersji softu, rączki te były animowane i się złączały. A tutaj nic, są statyczne.

Dlatego mam pytanie do wszystkich, którzy pamiętają – bądź też jeszcze nie aktualizowali swoich tabletów. Jak to naprawdę jest? Bo pamięć ludzka bywa zawodna. A nkę uruchamiałem tylko kilka razy i po prostu nie pamiętam. Tak to bywa z bliskimi doskonałości systemami, nie często widuje się ekran powitalny :)

Umieszczone w kategorii Ogólnie, Rozważania