Canola beta9 pierwsze wrażenia
Dokonałem uaktualnienia oprogramowania. Wszystko odbyło się bezproblemowo. Szybko, lekko (ponad 3 mb do zassania), bez kłopotów. Pora na pierwsze uruchomienie. No tak, uruchamia się. A nic, pójdę zrobić sobie kawę. Ooo nie ma mleka. Nic, szybko skoczę do sklepu. No to mamy mleko. Ooo ładuje się nadal!.
Nowa wersja Canola ładuje się jeszcze dłużej niż poprzednia. Trochę mnie to irytuje. Ja wiem, można odpalić i nie zamykać ale… czy o to chodzi? Nie zrażając się tym, przystąpiłem do dalszych testów.
Zapewne większość z Was będzie zawiedziona tym co napiszę. Nie wiem z czego to wynika. Może z faktu, że nie korzystam z Canoli tak intensywnie, używam jej tylko czasem do odtwarzania muzyki i youtube w podróży. Ale ja nie zauważyłem niczego nowego. Nic nie przyciągnęło mojej uwagi. Może lepszy sposób zarządzania ścieżkami do mediów? Ale głowy nie dam sobie uciąć, że we wcześniejszej wersji tego nie było.
Wynika z tego, że albo jestem ignorantem albo naprawdę wiele się nie zmieniło. Poza czasem startu. Jednak Canola nie straciła swojej funkcjonalności czyli… wszystko ok
