Przygody z PhoneLink i teoria spiskowa
Postanowiłem skończyć ze żmudnym pisaniem smsów przy pomocy klawiatury telefonu. Chciałem do tego celu użyć swojej nki. Wszystko w teorii wyglądało idealnie. Znalazłem odpowiednie oprogramowanie (PhoneLink, gnokii) i nawet instalacja przebiegła bezproblemowo. Jak to z aplikacjami dla nki bywa.
Zestawienie telefonu via bluetooth przebiegło bez najmniejszych problemów. Wpisanie kodu w telefonie i już. I… na tym zakończyła się niestety dobra passa. Wysłanie sms jest niemożliwe. I nie ważne jaki format numeru zastosujemy. Czy będzie to 048XXXYYYZZZ, +48XXXYYYZZZ, 0XXX, XXXYYYZZZ, +480XXXYYYZZZ, 480XXXYYYZZZ czy też inny podobny format. Smsy nie są wysyłane.
Tak samo przedstawia się sytuacja z rozmowami. Nie są wybierane i nie można ich zrealizować. Format numeru nie ma znaczenia.
Jeśli ktoś nieopacznie zaznaczy opcje: Notify me on incoming call lub Notify me on SMS reception to w 4 przypadkach na 5 program PhoneLink zalicza piękny, koncertowy zwis
, który mija po minucie.
A teraz pora na przedstawienie teorii spiskowej. Przypuszczam, iż błędy wynikają z faktu, że podłączony został telefon marki… Sony Ericsson ( model T610 choć to pewnie jest bez znaczenia)
Już podczas rozmów z PDD, doszliśmy do wniosku, że nka źle współpracuje z akcesoriami innych producentów niż Nokia. W chwili obecnej nie dysponuję Nokią z bluetooth aby przeprowadzić dokładne testy. Ale brak możliwości współpracy z Ericssonem przywodzi na myśl taką właśnie spiskową teorię dziejów. Ciekawe co na to Nokia?
